Pierwszy raz w historii gminy Bestwina doszło do nietypowego rozstrzygnięcia wyborów na radnego. W wyniku remisu pomiędzy dwoma kandydatami, Krzysztofem Gałuszką i Grzegorzem Kołodziejczykiem, którzy otrzymali po 115 głosów, o losach mandatu zadecydowało losowanie.
Wybory samorządowe zaskoczyły mieszkańców Bestwiny nie tylko emocjami towarzyszącymi kampanii wyborczej, ale także nieprzewidywalnym finałem. Po zakończeniu głosowania okazało się, że dwóch kandydatów uzyskało identyczną liczbę głosów, co skomplikowało proces wyłonienia nowego radnego.
Krzysztof Gałuszka i Grzegorz Kołodziejczyk zaskoczeni tą niezwykłą sytuacją musieli uznać, że o mandacie zdecyduje przypadkowy wybór. Losowanie stało się jedynym sposobem na rozstrzygnięcie, kto z nich zasiądzie w radzie gminy Bestwina.
Tak nietypowe zakończenie wyborów wywołało wiele dyskusji wśród mieszkańców, którzy zastanawiali się nad sprawiedliwością takiego rozwiązania. Niemniej jednak, decyzja ta została podjęta zgodnie z obowiązującymi przepisami wyborczymi, choć dla wielu była to niespodziewana i nietypowa sytuacja.
Wybór nowego radnego za pomocą losowania pokazał, jak istotne może być nawet pojedyncze głosowanie w demokratycznym procesie wyborczym.
